Atopowe zapalenie skóry u dzieci

Atopowe zapalenie skóry (AZS) zwane jest również świerzbiączką bądź egzemą atopową (wypryskiem atopowym). Dotyka szczególnie dzieci pomiędzy trzecim a szóstym miesiącem życia. Objawy tego schorzenia najczęściej mijają samoistnie po ukończeniu piątego roku życia dziecka, ale zdarza się, że pacjent boryka się z chorobą przez całe życie.

Według badań, na atopowe zapalenie skóry cierpi nawet 20% dzieci na całym świecie, warto dodać, że jeszcze niedawno choroba była jedynie incydentalna.

Choroba ta uwarunkowana może być genetycznie, za jej występowanie odpowiadać może upośledzenie odporności organizmu na działanie alergenów. Atopowe zapalenie skóry może pojawić się również wtedy, gdy skóra w wyniku szkodliwych czynników traci swoją naturalną barierę ochronną.

Do czynników, które najczęściej powodują występowanie atopowego zapalenia skóry zalicza się kurz, bakterie, wodę, substancje chemiczne jak proszek i inne kosmetyki czy sierść zwierząt i nadmiar produktów białkowych (szczególnie białka jaj mleko). Chorobę równie często wywołują alergeny pochodzące z innych produktów spożywczych – do najczęstszych alergenów zalicza się truskawki, orzechy, czekoladę i miód.

Choroba ta jest niestety uporczywa zarówno dla rodzica jak i jego pociechy – jej objawy są męczące, na ciele dziecka występuje drażniąca wysypka, w ciężkich stanach również katar sienny, astma atopowa oraz zapalenie spojówek.

Atopowe zapalenie skóry jest chorobą przewlekłą a stosowane leki pomagają ją jedynie uśpić. W chorobie charakterystyczne są okresy poprawy stanu skóry pacjenta oraz zaostrzenia objawów – nie można jednak przewidzieć jak długo będzie trwać poszczególny stan.

To, co może być przygnębiające z procesie borykania się z tą chorobą jest fakt, iż aktualnie nie istnieją leki, które skutecznie pozwalają się jej pozbyć. Istnieją natomiast środki – przede wszystkim pielęgnacyjne, które pomagają zwalczać najbardziej dokuczliwe dolegliwości. Przyczyn atopowego zapalenia skóry może być tak dużo, że medycyna nie jest w stanie określić jednej metody zwalczenia tego schorzenia. Dlatego też leczenie atopowego zapalenia skóry jest z reguły procesem długotrwałym i żmudnym.

Atopowe zapalenie skóry pojawia się zazwyczaj na skórze twarzy i głowy, po wewnętrznej stronie kończyn a także na ich zgięciach, na pośladkach i uszach, czasem też na tułowiu. Skóra jest zaczerwieniona i sucha, pojawiają się czerwone krostki, które w efekcie mogą utworzyć ropiejące rany. Stany zapalne nie bolą jednak wiążą się z dosyć mocnym świądem, przez co dzieci są przeważnie nadpobudliwe, markotne i źle śpią.

W zwalczaniu atopowego zapalenia skóry najważniejsza jest systematyczna pielęgnacja skóry. Tą należy stale nawilżać, najlepiej dermokosmetykami, które w swoim składzie posiadają kwas linolowy, 2% destylat oleju słonecznikowego bądź emolienty, które pomogą wzmocnić naskórek i ukoją swędzące stany zapalne. Trzeba pamiętać, że kosmetyki pielęgnacyjne należy stosować również w okresach poprawy stanu naskórka.

Atopowe zapalenie skóry u dzieci 4.60/5 (92.00%) 20 głos(ów)

52 Responses to Atopowe zapalenie skóry u dzieci

  1. Lena pisze:

    Najgorsze w tym cały atopowym zapalenie skóry u dzieciaczków jest to, że ich to strasznie denerwuje. Biedne dzieciaczki, moje nawet przy nakłądaniu oliwki na ciałko się denerwują i wyrywają. Ale wiadomo, żeby dobrze wyleczyć atopowe zapalenie skóry, trzeba konkretnie dbać o stan skóry u dzieci.

  2. anka pisze:

    pomocne w leczeniu azs u dzieci są probiotki, np. latopic, który przy odpowiednim stosowaniu przynosi pozytywne efekty.

  3. Jan Jankowski pisze:

    Ważne w leczeniu atopowego zapalenia skóry jest odpowiednie dbanie o nawilżanie skóry. Ectoskin p7 jest to preparat który w innowacyjny sposób pielęgnuje podrażnioną skórę przez co zmniejsza uczucie świądu i szczypania. jest w 100% naturalny przez co może być stosowany nawet u najmłodszych dzieci.

  4. Gosia pisze:

    Anka, a może zamiast probiotyków i innych pierdoł – warto zapoznac się z naturalnymi sposobami leczenia atopowego zapalenie skóry? Jakoś dziwne, że kiedyś nie było takich chorób i dzieci jakieś odporniejsze, a od kiedy wszędzie lobbują firmy farmaceutyczne to ludzie chorują wszędzie i na wszystko…

  5. Atopik pisze:

    Witajcie,

    My akurat jesteśmy gorącymi orędownikami metody tzw. mokrego opatrunku ( z angielska wet wrapping). Stosujemy to już od jakiegoś roku i efekty są rewelacyjne. Zgodnie z tym co pisane wcześniej, AZS się nie elczy, tylko łagodzi objawy, a przede wszystkim dba o atopową skórę poprzez redukcję nadmiernej suchości i świądu. To co my robimy, to redukujemy właśnie swędzenie i to bardzo bardzo. Taka jest teoria metody mokrego opatrunku, która w Niemczech czy Anglii jest standardem w profilaktyce AZS. DO mokrego opatrunku używamy specjalnych bandaży w postaci rękawa do leczenia azs albo specjalnej odzieży leczniczej do mokrego opatrunku.

  6. anka pisze:

    gosia, na azs i alergie ludzie chorowali i będą chorować. znam osobiście wiele osób, które od dziecka się leczą, teraz mają po trzydzieści parę lat i nadal walczą z azs. jakie sa te naturalne sposoby leczenia azs? moja córka niestety tez chorowała, azs było wynikiem skazy białkowej. dopiero dieta, odpowiednie kosmetyki (tez chemia) i latopic przyniosły efekty.

  7. ignasia pisze:

    moje dziecko ma 9 lat i od urodzenia ma azs. Przetestowałyśmy już wszystkie emolienty, zyrtec, loratydynę, mokre opatruki i na dłuższą metę nic nie pomaga, w nocy się drapie nawet przez sen, pociera nadgarstkami o ścianę, aż do krwi. Pod kolanami się drapie i w zgięciach łokci. Pachwiny wyglądają jak wielka rana. od drapania ma blizny na skórze. Jedynie co na razie pomogło to tabletki do ssania strallergium, które polecił nam znakomity lekarz jak córka była w szpitalu z powodu zaostrzenia azs. Strallergium bierze od wakacji i na razie nic się nie dzieje, skóra przestała zupełnie swędzieć a rany mogły się wygoić. Oczywiście dziecko nie je cytrusów, kwaśnego, kakaa i unikamy jak możemy konserwantów. Z testów nic nie wyszło – na nic nie jest uczulana, więc już w ogóle nie wiem co jest tego przyczyną. Pewnie też stres, jak mówił lekarz, córka jest wrażliwa i bardzo wszystko przeżywa. Póki co zimą było najgorzej, a w tej chwili skóra jest w dobrym stanie i nie swędzi. Pozdrawiam.

    • Marta pisze:

      To samo u nas…. Wszystkie możliwe testy – ujemne ….

      Zimna najgorsza, latem jest dobrze…

      Obawiam się, że po wizycie kontrolnej, czeka nas szpital.

  8. anika pisze:

    ja mam dziecko kture ma wlasnie ta chorobe i nie wiem co mam robic

  9. andrzejS pisze:

    mleko krowie można z powodzeniem zastąpić mlekiem klaczy, które nie uczula.

  10. DORKA pisze:

    Moja córcia też ma AZS od urodzenia udało mi się złagodzić objawy do tego stopnia, że praktycznie się nie drapie i nie ma żadnego zaczerwienienia na skórze. Moim sposobem jest filtrowanie wody i nawilżanie. Nam to akurat pomaga, siostrzenica miała bardzo ostry stan skóry również AZS, po 7 tygodniach kąpieli w wodzie przefiltrowanej objawy powoli łagodnieją. Sposób działa – choć bardzo powoli, aby doprowadzić skórę do dobrej kondycji potrzeba około 4, 5 miesięcy kąpieli w oczyszczonej wodzie. Tyle wynika z mojej praktyki. Dodam jeszcze, że nie stosujemy żadnej diety bo nie widziałam związku wyrzutów z jedzonym pokarmem.

    • aggi88 pisze:

      W jaki sposób filtrujesz wodę? Moj synek ma azs i dopiero zaczynam z tym walczyć. Mam dzbanek z filtrem, to wystarczy?

      • DORKA pisze:

        Tak wystarczy. Ja też filtruję wodę za pomocą dzbanka. Jeden przefiltrowany gotuję natomiast trzy dzbanki zimnej dolewam do wrzątku i jest idealna do kąpieli. Ja na wodę też źle reaguje dlatego pomysł, że woda może być uzdatniana środkiem który może powodować reakcję alergiczną. Na dodatek ostatnio piorę w płatkach mydlanych, które tre na tarce ze zwykłego mydła „mydło popularne” i skóra jest dużo ładniejsza.

  11. jusi pisze:

    Moja córka też ma azs i niestety na domiar złego jest uczulona na białko, mleko, przenice, żyto i orzeszki ziemnie. Stosujemy od urodzenia emolienty do kąpania, choc azs wyszło jej w 2 msc-u życia, używamy Cetaphil do mycia i balsam do nawilżania i parafinke na skóre głowy bo ciemieniuszka co zniknie to sie znowu pojawia. Mała sie tak strasznie drapie zwłaszcza uszy i głowkę aż do krwi, serce mi pęka. Jesteśmy pod opieka alergologa, ale cóż dostajemy co jakis czas lek ze sterdydami dwa dni spokoju i od nowa. Czy to wogóle ustąpi zanim dziecko sie zadrapie? Faktycznie córka jest niespokojna, marudna i ma problemy ze snem. Nie wiem co robić. Słyszałam o kąpieli w krochmalu, ale sama nie wiem. Jak tu jeszcze można pomóc takiemu maleństwu?

    • natalia pisze:

      Witam ja mam córke która ma 3 latka i choruje na AZS od pierwszego miesiąca życia i nam najbardziej pomaga oilatum emulsja do kąpieli i dodatkowo po kąpieli krem oilatum który redukuje swędzenie skóry i po 3 dniach wszystko znika także ja naprawdę to polecam

      • agnieszka pisze:

        Moja córka po Oilatum dostała niesamowitwj wysypki. Nie było miejsca na jej ciałku bez krostek. Teraz używam Balneum i jest ok.

  12. DORKA pisze:

    Ja też walczyłam z ciemieniuchą w końcu kupiłam preparat w aptece na ciemieniuchę i to pomogło. Moja córcia miała takie same objawy. Ja karmiłam piersią więc sprawdzenie czy jest uczulana na dane pokarmy było proste. Przez parę dni jadłam suchy chleb i piłam wodę. Po kilku dniach zjadłam kawałek sera, potem po 3 dniach ryby, po trzech czekoladę. Po zjedzeniu przeze mnie alergenów w ciągu 3 dni nie występowało pogorszenie stanu skóry. Świąd i cieknące wypryski na skórze były ale nie gorsze, nawet jakby łagodniało. Mocna poprawa stanu skóry i ustąpienie świądu nastąpiło dopiero po kilku miesiącach filtrowania wody. Dzisiaj ma 17 m-cy, ma lekko pęknięte uszy u dołu (pomimo sterydów nie mogę się tego pozbyć na dłuższą metę). Utrzymuję się jeszcze lekki świąd głowy, nie jest to jednak dokuczliwe bo dziecko drapie się jedynie przed zaśnięciem a nie w trakcie snu. Natomiast jeżeli chodzi o spanie to budzi się jeszcze około 6 razy w nocy. Dzieci z AZS podobno tak moją. I tak jest lepiej niż kiedyś budziła się około 12-14 razy w nocy.

  13. DORKA pisze:

    Jeżeli chodzi o kąpiel w krochmalu, ja też stosowałam. Nie pomogło! Siostra kąpie swoją małą atopiczkę (11 m-cy) w siemieniu lnianym. Mówi, że to pomaga.

  14. dominika pisze:

    Kapiel w platkach owsianych z dodatkiem oliwy z oliwek albo nawet oliwki dla niemowlat pomaga troche.W Anglii jest krem Aveeno, na bazie platkow owsianych.Lagodzi,aczkolwiek wciaz borykamy sie z zaistrzonym azs’em.Malenstwo ma 5 m- cy, a azs od 3-go m-ca.Bardzo zle reaguje na emolienty,ktore dotad nam przepisano.Po Balneum zeszla mu skora z calego ciala i dostal infekcji.Teraz kazdy nowy preparat wyprobowujemy na nozce najpierw.Do tego ciemieniucha,ale ostatnio zauwazylam,ze szampon,ktory na nia pomaga,jednoczesnie przesusza skore glowy i okolice uszu i szyi.Pomaga na ciemieniuche aplikowanie oliwki za kazdym razem jak glowka wyglada na sucha, czyli srednio 5 razy dziennie.A przez kapiela oliwka i nalozenie folii samoprzylepnej na glowke.Na doslownie pare minut.Polecila nam to pielegniarka.

    • DORKA pisze:

      Jak moja córcia (też miała 5 m-cy)miała taką straszną ciemieniuchę to również używałam oliwki. Później się dowiedziałam,że oliwka natłuszcza ale nie nawilża, czyli pogarszałam jej stan. Pomógł specjalny preparat na ciemieniuchę po 2 tygodniach nie było problemu. Na balneum również źle reagowała, ale gorzej na emolium. Złe skutki emolium było widać jeszcze po 3 miesiącach. Szok jak taki niby preparat dla atopików może nabroić. W tej chwili używam do nawilżenia mediderm do kąpieli i do smarowania. Jest rewelacja.

    • Beata 4888 pisze:

      Na ciemieniuche najlepiej stosować maść cholesterolowa. Tłusta ale pomaga. Mój synek miał okropne łuski na głowie i wszystko ustąpiło po maści i wyczesywanie. Teraz nie ma już nic i główka pięknie pachnie.

  15. jusi pisze:

    A jak nazywa się ten lek na ciemieniuche? ja tez ostatnio używałam emolient emolium i własnie wtedy dostała nowego wysypu, moze kurcze przez niego. teraz pod kolankami w zgieciach tak ja wysypało, ze pekaja jej rany. nawilzanie ciagłe jednak pomaga troche, niestety nie moge córeczki zaczszepic przez to.

  16. Gosia pisze:

    U mojej 6 miesięcznej córeczki pojawiła się wysypka na brzuszku i kilka krostek pod kolanami oprócz tego rumienie na brzuszku i pleckach, czasem też na szyi a ostatnio na twarzy. Lekarz nie powiedział, że to AZS, ale mój mąż ma AZS więc boję się, że to to. Nie swędzi jej, bo się nie drapie, ale w nocy marudzi. Myślałam, że wysypka pojawiła się po zupie pomidorowej, bo raz jej ugotowałam z pomidorów od teściowej. Ale pomimo, że takiej zupy już nie je objawy nie znikają boję się więc, że może to AZS. Lekarka poleciła nam do mycia i nawilżania Cetaphil, jeszcze go nie zastosowałam. Co o nim sądzicie? Pomaga? Bardzo proszę o informacje czy komuś to pomogło, czy nie zaszkodziło jeszcze bardziej. Dziwi mnie tylko, że jej to nie swędzi, może to więc nie AZS? Nie wiem co mam robić.

  17. DORKA pisze:

    Był to żel na ciemieniuchę, wtedy jeszcze nie wiedziałam że emolium nie jest za dobre przecież wszyscy pediatrzy polecali i kupiłam emolium, ale z tego co widziałam jest więcej producentów w aptece ważne żeby był żel. Akurat ten produkt emolium nie zaszkodził tylko bardzo pomógł.

  18. dareko pisze:

    Witam
    byłem na Sri Lance , z ciekawości spróbowałem masażu ajuwerdyjskiego 1x ( koszt 35$ w renomowanym centrum masażu ), następnie 2x przy plaży (koszt 750rupii ,około 20zł).Daję słowo objawy ustąpiły . Nie namawiam do wyjazdu na sri lankę , ale w Polsce podobno już są gabinety tego typu masażu.

  19. KasiaPr pisze:

    Hejka
    U nas synek 3,5 lat ma alergię na mleko krowie, nikiel i barwniki sztuczne. Ostatnio strasznie go wysypało, sama nie wiem od czego bo myśleliśmy, że już po wszystkim. Ogólnie całe ciałko miał najpeirw w krostkach, później w czerwonych suchych plamkach ala nadżerki.
    Pomogła robiona maść z mocznikiem. Polecam gdyż kilka dni i smarowane ranki same znikają. W ciągu tygodnia nie było śladu. A żeby nie swędziało smaruję Fenistilem- żel. I jakoś dajemy radę.
    Zastanawiam się tylko, do p.dermatolog stwierdziła, że synek ma łuszczycę na głowie, a dla mnie to wygląda trochę jak ciemieniucha, ale w tym wieku??!! I jak go wysypało ponownie, to też na głowie i łuski się pojawiły i swędziała. Może ktoś coś wie na ten temat??!!
    Pozdrawiam

  20. jusi pisze:

    Gosiu ja stosowałam Cetaphil do mycia i potem balsam Cetaphil do nawilżania. Wg mnie i moich obserwacji jest ok, bo nawilża skórkę dziecka, ale raczej jakichś zniewalających efektów nie było, żeby faktycznie skóra się polepszyła. Tyle że była nawilżona.Byłam ostatnio u dermatologa i nic nie powiedziała konkretnego, nic nie doradziła tylko wypisała masci i bye bye. Suma sumarum od alergolog mojej córka dostała antybiotyk, bo juz ponad 2 miesiace walczymy i skóra już liszajeje, leje się z ran itd. i do tego coś z cytomegalią wyszło, że zaraziła się przez łożysko i ponoć to moze miec wpływa na wysypkę. Teraz mamy oprócz antybiotyku jakąś robioną maść, balsam firmy Avene Xera calm, bardzo drogi. Zobaczymy czy pomoże mam nadzieje, ze tak bo mi serce pęka jak patrze na męczącą i drapiącą się córke. Wogóle to juz po raz kolejny zmieniłam mleko. Gosiu pozatym jesli Twój mąż ma azs i córkę wysypało to nie chce Cię straszyc ale to napewno jest azs u niej. Moją córke na poczatku tez nie swędziało, a teraz to zadrapac się chce a głowę ma straszną tak sie zdrapuje do krwi. To całe azs to jedna wielka masakra.

  21. dominika pisze:

    Gosiu, mi to wyglada na azs. U nas bylo podobnie. Maly zaczal sie robic niespokojny. Zaczal sie drapac dopiero bo jakichs 2 m-cach. Nasz lekarz to zbagatelizowal na poczatku i przez to, ze nie opanowalismy sytuacji od razu, to wyladowalismy w szpitalu. Juz jestesmy w domu, ale nadal nie jest dobrze. Od razu zacznij uzywac emolientow, zeby zapobiec przesuszeniu skory, to moze sie to bardziej nie rozwinie. My w tej chwili smarujemy Malenstwo srednio 10 razy dziennie Hydromolem, ktory jest bardzo tlusty, a skora jest nadal sucha.

  22. joanna pisze:

    Bardzo polecam masc protopic jest to masc droga ale nie na sterydach moja curka ma 3
    Lata i ma azs po 3 dniach wszystko zniklo i spi cala noc przepisala mi go doktorka i naprawde jest super kosztuje ok 70zl ale warto zainwestowac

  23. nikodem pisze:

    Mam córeczkę cierpiącą na AZS i u nas pomogla seria kosmetyków ZiajaMed do skóry atopowej. Poprawa nastąpiła juz po dwoch dniach stosowania. Najlepiej spisał się krem nawilżająco kojący. Zlagodzil swiąd, skóra się wygoila a dziecko w końcu stało się spokojne i radosne. Pozdrawiam

  24. DORKA pisze:

    Na moją córcię też dobrze zadziałał protopic, tylko musiałam zużyć dwa opakowania, żeby było w miarę opanowane, ale efekt końcowy dobry. Moim zdaniem to zależy od nasilenia choroby.

  25. Madzik pisze:

    Witam!
    Moj syn ma 7 lat. Od urodzenia uzywalam nieperfumowanych plynow i zeli, poniewaz zawsze mial sucha skore, ale bez zadnych wypryskow. Nie bylo wiekszych problemow i nigdy nawet nie podejrzewano, ze bedzie z tego cos powazniejszego. Trzy miesiace temu na policzku pojawialy sie dwie suche plamki, ktore smarowalam kremem z parafina i emoilenem. W ciagu dwoch tygodni na calym ciele pojawila sie wysypka bardzo swedzaca , no a potem bylo juz tylko gorzej. Cotygodniowe wizyty u lekarza, kremy ze sterydami, Doslownie nic nie pomaga!! Odebralam dzisiaj wyniki alergiczne i okazalo sie , ze moj syn jest uczulony na jajka,mieso z kurczaka i wszystkie przetwory mleczne, do tego truskawki, banany, kiwi i pszenice. Az nie moglam w to uwierzyc, bo przez 7 lat jadl to wszystko i nigdy nie bylo problemow, dopiero od 3 miesiecy. Dodam jeszcze, ze stan skory jest okropny, same strupy i plamy. Najgorzej wyglada buzka. Jestem zalamana!!!

  26. anula pisze:

    Witam.
    Niestety azs-u nie da się wyleczyć,jedynie uśpic.
    Tylko nawilżanie i dla złagodzenia świądu krople fenistil dla dzieci.
    Szczerze polecam olej lniany i siemię lniane można wpisać w google i poczytać:Olej lniany – wpływ na atopowe zapalenie skóry.
    Dla mam którym lekarze dla dzieci przepisują sterydy mogę poradzić tylko jedno ZMIANA LEKARZA. Leczenie po sterydach jest jeszcze cięższe, bo skóra szybko się przyzwyczaja i domaga się sterydów. Sterydy potrafią doprowadzić nawet do zaniku skóry!!! więc ostrożnie.Pozdrawiam

  27. Sylwia pisze:

    Też miałam problem sterydami. Na początku wydawało mi się że pomagają mojemu synkowi, ale po kolejnym cyklu efekty były coraz słabsze aż w pewnym momencie skóra po maściach sterydowych była gorsza niż przed nimi. Musiałam z nich zrezygnować całkowicie. Wtedy też zmieniłam całkowicie podejście do dbania o skórę. Dowiedziałam się jak ważne jest nawodnienie i to zarówno od wewnątrz poprzez picie dużych ilości wody jak i od zewnątrz poprzez stosowanie odpowiednich naturalnych kosmetyków. Teraz np stosuję tylko maść zawierającą ektoinę bo ona najlepiej nawilża skórę. Poprostu zdrowie mojego synka jest najważniejsze.

  28. teresa.tyttlik pisze:

    czy jest na to jakies lekarstwo

    • Hubert pisze:

      Nie ma lekarstwa. AZS to choroba przewlekła i nieuleczalna. Wszystko co możemy robić to dbać o skórę atopową wydłużając maksymalne czas reemisji i skracając czas zaostrzeń. Terapia standardowa w azs to przede wszystkim reżim emolientowy oraz metoda mokrych opatrunków-w zakresie wydłużania czasu działania emolientów i redukcji świądu. Generalnie zadanie nr 1 to polepszania komfortu życia pacjenta z atopowym zapaleniem skóry.

  29. ewaa pisze:

    Moj starszy mial ciemieniuche i w jednym miejscu zrobila mu sie taaka rana wielkosci 5zl jakby wzarta w skore.. lekarka kazala natluszczac oliwka podczas karmienia kiedy dziecko sie poci ale to nic nie pomagalo jak i inne preparaty – ktoregos dnia posmarowalam ja bepantenem i… znikla po 3 dniach.

  30. żaba pisze:

    Moje corka dostaka AZS w 2miesiacu życia stosujemy emolium oraz krem bioderma czy ja wiem czy to pomaga może natluszcza ale nadal są straszne ogniska szczegulnie na policzkach

  31. sawii pisze:

    Nasz syn dostal azs w 6 mies. zycia. Da sie to jakos leczyc?

  32. MamaWitka pisze:

    Może doświadczeni rodzice podpowiedzą… Mój syn skończył właśnie 4 miesiące. W pierwszych tygodniach życia miał (chyba) trądzik niemowlęcy, który ustąpił. Od jakiegoś czasu ma trzy plamy na klatce piersiowej i rozległe plamy na policzkach. Bywają dni lepsze i gorsze. Buźka w miejscach plam jest jakby zgrubiała, sucha, łuszcząca się i czerwona (zwłaszcza przy płaczu). Co raz częściej zauważam, że mały drapie policzki. Krostki i suchość występuje też na kolankach i w okolicach łokci. Jak myślicie, czy to jest azs? Karmię piersią, jem prawie wszystko. Co wyeliminować przede wszystkim? Od początku mały kąpany jest w oilatum, policzki smaruję mu kremem z musteli do skóry atopowej, klatkę piersiową bepantenem (troszkę pomaga). Pomóżcie, bo do dermatologa kolejki a szczerze powiedziawszy wątpię, że pomoże..

    • Jowita pisze:

      Ja również karmie piersią i na początek radzilabym ograniczyc Ci wszelkie przetwory mleczne najlepiej zastąpić je miesem bo z czegoś musisz dostarczać sobie i dziecku białka . a jeśli masz zwierzę to też może powodować wysypke. Moja Maja co jakiś czas ma nawroty azs wtedy nie śpi i jest marudna a do tego gdy ssie piers drapie się po głowie . Lekarz przepisał masć i jest troszkę lepiej .

  33. jusi pisze:

    Witam wszystkie mamy. Dawno mnie tu nie było, ale cały czas walczyłam z azs u córki. Więc podzielę się moimi nowymi dosiadczeniami. I odpowiem na wątpliwości Mamy Witka, więc moim zdaniem tak to niestety jest azs, u mojej córki zaczeło się od policzków, i głownie atakowane miała zgrubnienia, łączenia itd. i rączki z których sączyły się wręcz rany. A więc tak, po którejs wizycie u alergologa dostałysmy antybiotyk Zinnat na skóre bo pani doktor stwierdziła, że skóra jest okropna liszowieje, ma bakterie itd. wiec zinnat i masci ze sterydami, do tego kropelki Fenistil przez dłuższy czas. Szczerze??? Antybiotyk chyba nie uczynił cudów, aha w międzyczasie córka była na diecie scisłej dostawała tylko mleko modyfikowane (ja raz dizennie tylko piersią wówczas dokarmiałam), zadnych kaszek, soków itd. zeby spawdzic czy to wina jedzenia. Okazało się, ze nie. Maść ze sterydami troszkę pomogła bo dalej wysypywało, aż zeszło, zeby za 3 dni znowu potwornie wysypać. Udałam się wiec do dermatologa i dała mi maść Elidel, tylko wspomniała, ze jest dosyc droga, kazała stosować zamiast fenistilu zyrtec. Jak poszłam do apteki przeżyłam szok, za 15 g tubki 80 zł. Ale kupiłam, maść na recepte dodam. Przy pierwszym razie starczyła tubka na 4 dni, ale efekt był super, wszystko pięknie zeszło. Do tego poleciła nam Pani dr do codzienniej pielęgnacji balsam firmy Avene Xera Calm. Stosuje go od poczatku marca cały czas dwa razy dziennie i jest super. Koszt ok. 60 zł i starcza mi spokojnie na miesiac. Oczywiscie co jakis czas córke wysypuje i wstedy znowu uzywam cieniutko elidelu. Po pierwszym zakupie myslalam, ze juz go nie kupie, ze bede musiała wydac majątek. Ale tak nie jest, przestałam karmic tez bo w sumie pokarmu miałam tylko troszeczke, zeby córa sie tylko chyba przytuliła bardziej, a dr powiedziała mi ze wystarczy łyk mleka i jak cos zjem nie tak to dostarcze jej alergenu i ją wysypuje. To prawda mama tez powinna miec diete jak karmi. Wiec obecnie sytuacja u nas wygląda tak: jak jest cieplej to córke wysypie ale czasem wystarczy tylko ten krem Avene i znika, jak jest gorzej to wtedy elidel ale po pierwszym użyciu jest super. Ostatnio kupiłam elidel chyba ze dwa miesiace temu i użyłam dwa razy. Skóra się uspokiła myśle ze tez wpływ miało zaprzestanie karmienia piesią. Karmię małą mlekiem Nutramigen, co jakis czas elidel (ale bardzo bardzo rzadko) i 2 razy dziennie Avene, kąpiel w emolientach cały czas, jak idziemy na słońce to stouje krem Iwostin z filtrem 50, bo córka ma też uczulenie na słonce. I to tyle. Przepraszam za epoepeje. Pozdrawiam

    • Jowita pisze:

      Też musze odstawic córkę od piersi ale ona nie chce pić mleka modyfikowanego podaje jej bebilon pepti ale ona go wypluwa . Jak ją odstawic ?

  34. jusi pisze:

    Aha dodam, że elidel jest owszem lekiem silnym, ale nie ma przynajmniej sterydów, a ten krem Avene jest dermokosmetykiem i można go przez dłuższy czas stosować.

  35. Mik pisze:

    Mój skarb chyba też ma AZS jakieś 3 lata temu dziecku wysypało pod kolanami. lekarz przepisał maśc na sterydach i pomogło. Teraz ponownie wyskoczyło. I tu problem. żaden lekarz mnie nie sługa podejrzewam że dziecko ma nietolerancje pokarmową, ciągle narzeka na bóle brzucha. ale lekarze twierdza wyniki dobre to tak ma. Ale w weekend wyskoczyła wysypka pod kolanami i teraz sądzę że to po łączenie nietolerancji pokarmowej z AZS. Prosze poradźcie co sądzicie?

  36. Kama pisze:

    Generalnie cierpię na AZS od kilku lat, chyba już prawie 10. Raz mocniej, raz słabiej. Lekarze niewiele poradzili – smarować, nawilżać itp. Dodatkowo latem na słońcu się pogarsza. Skóra robi się czerwona, swędzi potwornie, robią się rany. Znacząco poprawiło się, kiedy stwierdziłam, że źródłem problemu po pierwsze jest stres, a po drugie chemia w otoczeniu. Wywaliłam wszystko co się dało, wszelkie Cify, Domestosy i inne. Potem wielkie wietrzenie i sprzątanie. Następnie zaczęłam szukać czegoś, czym mogłabym zastąpić te wszystkie chemiczne środki w domu. No i zaczęłam myć dom płynem ProBioticsa, Najpierw Softem, a potem Cleanerem. Potem kupiłam sobie brązowe mydło i tak staram się utrzymywać w czystości i siebie i dom. Nie powiem, żeby pojawiły się od razu jakieś efekty. Emolium dalej mi się zdarza smarować – głownie dłonie. Ale generalnie jest odmiana. Dodatkowo zmieniłam pracę i częściej zaczęłam chodzić na spacery, jeździć na rowerze, czy po prostu zamiast oglądać telewizję – czytać książki. Kiedy po pewnym czasie wysypka i rany zaczęły powoli znikać, tym bardziej się zawzięłam. Teraz omijam z daleka wszelką chemię. Bez chemii w domu jest może i trudniej żyć, ale jakże łatwiej… :-) życzę powodzenia innym.

  37. Alicja pisze:

    Witam!
    Mój synek ma 6 miesięcy i ma azs, najgorzej miał na buzi. Wizyta u pani alergolog nic nie pomogła… Stosowałam kilka maści robionych, w tym też ze sterydami plus kąpiel w emoliencie. Efekty były marne… Dopiero wizyta u pani dermatolog przyniosła jakiś efekt. Mały dostał maść a właściwie balsam do ciała i do twarz Cetaphil (250 ml ok. 40 zł, na receptę)którym smaruje go co 2-3 godziny, dodatkowo maść Afloderm (dwa razy dziennie, też na receptę, ok. 20 zł), kropelki Fenistil a na buzie Alantan plus krem (bez recepty, ok. 7 zł) i teraz buzia jest piękna i gładka, bez żadnych plam czy krostek a ostatnio jego stan był poważny bo mu to pękało i sączyła się ropka… Strasznie się drapał i nie mógł spać w nocy… A do kąpieli używam teraz nadmanganian potasu, po dodaniu go do kąpania woda robi się fioletowa :) Efekty są super i mam nadzieje że pomoże mu na dłużej. Polecam wizytę u dermatologa a nie u alergologa…

  38. Alicja pisze:

    A i pije mleko nutramigen. Odstawiam go od piersi bo już sama nie wiedziałam co mogę jeść a co mu szkodzi… Z początku dawałam mleko modyfikowane bebiko ale jak byłam u alergologa to zaleciła podawanie właśnie nutramigenu. Jadł bez problemu :) Oprócz synka mam jeszcze dwie starsze córki i na szczęście im nic nie dolega.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>